Jak wiecie do wakacji zostało tylko 14 dni ale na zajęcie się swoim ciałem nie jest jeszcze za pózno ..!
Nie jestem żadnym dietetykiem czy też trenerem więc powiem wam tylko co ja robię i do jakich zasad ja się stosuję ..
Kilka pomocnych zasad
1. Nie zjadaj tego, co pozostawią inni.
2. Jeśli musisz coś jeść w towarzystwie albo podjadać
między posiłkami, niech będzie to chrupka marchew albo nać selera, a
nie słodycze.
3. Zaleca się spożywanie śniadań z dużą zawartością
białka. Białka powoli przekształcane są w energię i uczucie sytości trwa
dłużej. Niech śniadanie będzie twoim najobfitszym posiłkiem w ciągu
dnia, obiad średnim, a kolacja najmniejszym.
4. Nie najadaj się aż do chwili, kiedy poczujesz się
pełny. Przerwij jedzenie, gdy głód ustąpi miejsca względnie dobremu
samopoczuciu. Jeżeli przyzwyczaisz się do jedzenia w ten sposób, po
kilku dniach objętość żołądka zmniejszy się i stwierdzisz, że
potrzebujesz mniejszych ilości pokarmu niż poprzednio. Najlepsze są
częste, niewielkie posiłki.
5. Jeśli masz skłonność do objadania się wieczorami,
idź spać, zanim pojawi się chęć na jedzenie — rano obudzisz się z
apetytem na śniadanie.
6. Sprawdź czy nie jesteś uczulony na żaden rodzaj
żywności, którą zwykle jesz, a zwłaszcza na składniki najbardziej dla
ciebie atrakcyjne.
7. Jeśli jesteś głodny, a bardzo się spieszysz, wystrzegaj się fast foodów.
8. Unikaj pustych kalorii z łatwo dostępnych
przekąsek, złożonych z białego cukru czy białej mąki, a nie będziesz
musiał liczyć kalorii. Reakcja organizmu na pokarm jest tak naprawdę
uzależniona nie od ilości kalorii, ale od jakości białka, tłuszczów i
węglowodanów. Kalorie zawarte w każdym z tych rodzajów żywności są
metabolizowane przez organizm w inny sposób. W przypadku odchudzających
się, większe znaczenie będzie miał podział pokarmów według potencjału
wytwarzania tłuszczu albo skłonności do otłuszczania. Chociaż batonik
czekoladowy zawiera 150 kalorii, tyle samo co 3 plasterki sera
szwajcarskiego, to czekolada sprzyja tyciu o 70 proc. bardziej niż ser.
Nie wszystkie kalorie są sobie równe.
9. Nie unikaj wszystkich tłuszczów i nie przerażaj
się ich wartością kaloryczną. Kiedy osobom na diecie nisko
węglowodanowej pozwoli się na spożywanie dowolnych ilości tłuszczu,
wcale nie jedzą go więcej niż poprzednio, a czasami nawet nieco mniej.
10. Starannie przeżuwaj pokarm, a lepiej go
wykorzystasz.Trawienie przebiega wtedy skuteczniej, jedzenie nie
powoduje tycia, a ty będziesz mniej zjadać. Praktykujący jogę polecają
przeżuwanie pokarmu, dopóki nie straci on swojego smaku.
11. Bardzo ważną rolą w diecie pełni duża ilość naturalnych pokarmów bogatych w błonnik, zwłaszcza surowych warzyw.
12. Zacznij uprawiać jakąś formę aktywności
fizycznej. Jedną z korzyści jaką przynosi regularna aktywność fizyczna,
jest zmniejszenie apetytu.
Pomocne może być znalezienie zdjęć które będą dla nas inspiracją i zmotywują nas do ćwiczeń np takie
No i to co najważniejsze czyli ćwiczenia.... Po mimo że ćwiczenia to tylko 30 %sukcesu moim zdaniem to najważniejsze w drodze do idealnej figury dlatego podam wam zestawy które miałam okazję wypróbować czy coś i jeśli chodzi o trudność nie są to ćwiczenia jakieś meega trudne myślę że spokojnie dacie radę =) To tylko dwa zestawy ćwiczeń jednak kiedy będziecie zainteresowani odwiedzie ten kanał XHitDaily
Okej więc chudego Kociaki <3


Bardzo ciekawy i pomocny post :) ja podczas mojego miesięcznego pobytu w sanatorium o dziwo schudłam,tam to miałam normę jeść o stałych porach codziennie ćwiczenia (zabiegi) a przez resztę dnia do wieczora miałam lekcję a podczas tych kilku minutowych przerw coś można było przekąsić więc nie miałam kiedy myśleć o jedzeniu ;D
OdpowiedzUsuń<3 Tak znam to kiedy jeżdżę na obóz w wakację też zawsze chudnę przez posiłki o stałej porze jednak kiedy jestem w domu jakos trudno mi jeść o tych samych godzinach codziennie =D ^^
UsuńJezus ja nie mam tyle motywacji żeby ćwiczyć :D Jedyne wyjście to nie jeść haha :D
OdpowiedzUsuńJulia jak będziesz na fejsie to pisz do mnie bo jestem zawsze haha <3
Ja w czasie wycieczki, w ciągu której dużo spacerowaliśmy po górach schudłam. Najważniejszy jest ruch ;)
OdpowiedzUsuńObserwujemy? Zostaw odp. u mnie na blogu ;)
http://lajka-lajka.blogspot.com/
Ostatnio przeczytałam w gazecie, że powinno się jeść pięć posiłków dziennie, ponieważ w tedy możemy unikać podjadaniu.
OdpowiedzUsuńSuper blog :)